Usługi i atrakcje weselne

Jak zaplanować plenerową sesję ślubną w innym terminie?

Agnieszka Kowalik
Jak zaplanować plenerową sesję ślubną w innym terminie?

Plener ślubny w innym dniu? Genialny plan, a nie fanaberia

Znacie to uczucie, gdy w dniu ślubu wszystko dzieje się na wariackich papierach? Makijaż o 6 rano, fryzjer, ubieranie, błogosławieństwo, goście, kościół, życzenia... i nagle okazuje się, że na zdjęcia, te wymarzone, na które tak czekaliście, zostaje jakieś 15 minut? Czasem udaje się je wcisnąć między pierwszym daniem a krojeniem tortu, gdy goście nerwowo zerkają na zegarki, a Wy jesteście już tak zmęczeni, że uśmiechacie się siłą woli. Brzmi znajomo? To scenariusz, który powtarza się na większości wesel. Jest na to jednak genialny sposób. Sposób na zdjęcia jak z okładki magazynu, bez stresu, pośpiechu i zmartwień o brudny dół sukni. Ten sposób to plener ślubny w innym dniu.

Chwila oddechu, czyli dlaczego to w ogóle ma sens?

Pomyślcie o tym. Dzień ślubu to rollercoaster emocji. Radość miesza się ze stresem, wzruszenie z logistycznym chaosem. To piękny, ale niesamowicie intensywny czas. A teraz wyobraźcie sobie, że kilka dni, tydzień, a może nawet miesiąc po ślubie, znów zakładacie swoją suknię i garnitur. Tym razem nie ma pośpiechu. Nie ma setki par oczu wpatrzonych w Was. Jesteście tylko Wy, Wasze emocje, które zdążyły już opaść, i fotograf, który ma dla Was całą swoją uwagę. To nie jest już tylko „sesja zdjęciowa”. To Wasza randka. Chwila, w której możecie na spokojnie popatrzeć sobie w oczy, pośmiać się i przypomnieć, dlaczego właściwie to wszystko zrobiliście. To celebracja Waszej miłości w spokojniejszej, bardziej intymnej atmosferze.

Moja znajoma, Kasia, miała w dniu ślubu oberwanie chmury. Prawdziwy potop. Cały misternie zaplanowany plener w pięknym ogrodzie pałacu legł w gruzach. Byli załamani. Ich fotograf zaproponował im jednak sesję dwa tygodnie później. Pojechali w swoje ulubione góry, trafili na magiczną, złotą godzinę i wrócili ze zdjęciami, które zapierają dech w piersiach. Dziś Kasia mówi, że ta ulewa w dniu ślubu to było najlepsze, co mogło im się przytrafić.

Dzień ślubu 2.0 – bez pośpiechu i bez kompromisów

Plener w innym terminie to przede wszystkim wolność. Wolność wyboru miejsca, o którym w dniu ślubu moglibyście tylko pomarzyć. Plaża o wschodzie słońca? Proszę bardzo. Surowe, industrialne wnętrza opuszczonej fabryki? Jasne. A może wypad do Pragi, Paryża albo na wrzosowiska w Szkocji? Nic nie stoi na przeszkodzie. Nie ogranicza Was ani czas dojazdu, ani harmonogram wesela. To Wy dyktujecie warunki.

Co jeszcze zyskujecie?

  • Idealne światło: Fotografowie kochają tzw. golden hour, czyli magiczny czas tuż po wschodzie lub tuż przed zachodem słońca. W dniu ślubu złapanie tego momentu graniczy z cudem. W innym terminie? Możecie zaplanować całą sesję właśnie pod tę jedną, idealną godzinę.
  • Zero stresu o strój: Suknia i garnitur są już "po przejściach". Możesz bez obaw usiąść na trawie, wejść do wody czy biegać po lesie. To daje niesamowitą swobodę i pozwala na znacznie bardziej kreatywne, naturalne ujęcia.
  • Czas na bycie sobą: Bez presji czasu i spojrzeń gości, w końcu możecie się wyluzować. Zapomnieć o pozowaniu, a po prostu być razem. To właśnie wtedy wychodzą najpiękniejsze, niewymuszone kadry.

Logistyka i koszty, czyli jak to zorganizować?

Brzmi jak bajka, ale zejdźmy na ziemię. Ile taka przyjemność kosztuje i jak się za to zabrać? Rozstrzał cenowy jest spory – oferty wahają się od 500 zł do nawet ponad 2500 zł. Cena zależy przede wszystkim od renomy fotografa, czasu trwania sesji (czy to dwie godziny w pobliżu, czy cały dzień zdjęciowy w innym mieście) i wybranej lokalizacji. Czasem taka sesja jest już wliczona w pakiet ślubny, a czasem stanowi osobną usługę. Najważniejsze to ustalić wszystko z góry.

O czym warto pamiętać?

  • Porozmawiaj z fotografem: Zrób to już na etapie podpisywania umowy. Zapytaj o dostępne terminy, ewentualne dopłaty i jego pomysły na Waszą sesję.
  • Makijaż i fryzura: Warto ponownie umówić się na profesjonalny make-up i uczesanie, aby efekt był spójny ze zdjęciami z dnia ślubu. To też świetna okazja, by przetestować nieco inną, może odważniejszą stylizację.
  • Miejsce ma znaczenie: Zróbcie listę miejsc, które są dla Was ważne. Może to kawiarnia z pierwszej randki, park, w którym się zaręczyliście, albo po prostu krajobraz, który zapiera Wam dech. Niech ta sesja opowiada Waszą historię.

Podsumowanie

Czy warto? Jeśli cenicie sobie spokój, autentyczność i zdjęcia, które będą czymś więcej niż tylko ładnym obrazkiem – odpowiedź brzmi: tak. Plener ślubny w innym dniu to inwestycja we wspomnienia, które zostaną z Wami na całe życie. To szansa na uchwycenie Waszej miłości bez pośpiechu i bez kompromisów. To nie jest ucieczka od tradycji, ale jej świadome przedłużenie. Wasz prywatny epilog, który piszecie na własnych zasadach.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kosztuje plener ślubny w innym dniu?

Ceny są bardzo zróżnicowane i zazwyczaj mieszczą się w przedziale od 500 do ponad 2500 zł. Koszt zależy od renomy fotografa, długości sesji oraz lokalizacji (dojazdy, ewentualne noclegi). Warto sprawdzić, czy taka sesja nie jest już częścią wybranego pakietu ślubnego.

Czy muszę ponownie robić profesjonalny makijaż i fryzurę?

To zalecane, aby uzyskać profesjonalny i spójny wygląd na zdjęciach, ale nie jest to obowiązkowe. Można zdecydować się na delikatniejszy makijaż lub samodzielnie wykonaną stylizację, jeśli pasuje to do koncepcji sesji (np. bardziej naturalnej i swobodnej).

Kiedy najlepiej zorganizować taką sesję?

Nie ma jednej reguły. Niektóre pary decydują się na sesję kilka dni po ślubie, aby podtrzymać emocje. Inne czekają na inną porę roku, np. planując ślub latem, a sesję w plenerze podczas złotej jesieni. Daje to ogromne możliwości kreatywne i pozwala uzyskać zupełnie inny klimat zdjęć.

Co jeśli suknia się trochę zniszczyła na weselu?

Drobne zabrudzenia czy uszkodzenia to nie problem. Większość z nich można łatwo usunąć w pralni chemicznej przed sesją. Co więcej, sesja w innym terminie to idealny moment, by "zaszaleć" ze strojem bez obaw o jego stan – zdjęcia w wodzie czy w lesie często wyglądają spektakularnie właśnie dzięki tej swobodzie.

Podczas organizacji własnego ślubu przekonałam się, jak wymagające potrafią być przygotowania do tego dnia. Na bazie własnych doświadczeń stworzyłam bloga, na którym dzielę się praktycznymi wskazówkami, narzędziami i sprawdzonymi rozwiązaniami, które pomagają planować ślub w sposób uporządkowany i świadomy.